Zapach lata, zamknięty w słoiku czyli sos paprykowy na zimę…

Wiem, że może okres robienia przetworów na zimę powoli dobiega do końca. Nie mniej jednak chciałbym zaproponować sos paprykowy, który moi domownicy nazywają keczupem. Jego ogromnym atutem poza walorami smakowymi jest prostota w wykonaniu oraz wielorakie zastosowanie. Nadaje się idealnie do kanapek, mięs, serów, jako baza do zapiekanek czy nawet do jajecznicy. Kiedy zrobiłam go po raz pierwszy rok temu zniknął z mojej spiżarni bardzo szybko. W tym roku zaszalałam, zrobiłam go z 10 porcji…

sos 2
Składniki:
1,5 kg papryki czerwonej
1,5 szkl. cukru
1 łyżeczki soli
½ szkl. octu
½ szkl. oleju
10 ziaren ziela angielskiego
3 liście laurowe
6 ząbków czosnku
2 przeciery pomidorowe

Paprykę kroimy w drobną kostkę. Gotujemy w garnku (bez wody, bez obawy bardzo szybko puści sok) ok. 30 min. Po tym czasie dodajemy pozostałe składniki i gotujemy kolejne 30 min. Ilość dodanego ziela angielskiego oraz liścia nie jest bez powodu. Należy każde ziarno i liść wyjąc przed zblendowaniem. Po zblendowaniu napełniamy słoiki gorącym sosem (u mnie takie małe od przecierów). Ja pasteryzuję je w piekarniku 30 min. w 110 st. C.
Polecam od razu przygotować sos z podwójnej porcji.

 

Advertisements

One thought on “Zapach lata, zamknięty w słoiku czyli sos paprykowy na zimę…

Add yours

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Create a free website or blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: