Blogowe love forever

Kiedy jeszcze roku temu w październiku zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem nie zdawałam sobie sprawy jakie będą tego konsekwencje. Nawet w najśmielszych snach nie śniłem, że ta przygoda będzie jedną z najpiękniejszych w moim życiu. Dziś wiem, że blog to nie tylko suche teksty okraszone zdjęciami. Blog to przede wszystkim ludzie. A co za tym idzie energia, pomysły, radość i nowe przyjaźnie.

łuknajno.JPG

 

Tego wszystkiego nie zabrakło mi na spotkaniu blogerek, które odbyło się 2-4 lipca w malowniczym zakątku Mazur, nieopodal Mikołajek w Folwarku Łuknajno Gościniec pod Łabędziem. Organizatorkami całego zamieszania były dwie świetne dziewczyny Emilia Wawrzonkowska, na co dzień prowadząca bloga Zgrany TEAM oraz Paulina Grochowska autorka bloga Oli Loli New Life. Emilkę maiłam już okazję wcześniej poznać na warmińskim spotkaniu blogerek i już wtedy poczułyśmy podobny przepływ energii. Paulina zaś była dla mnie zagadką. Dziś śmieję się z moich wątpliwych zdolności dedukcyjnych. Kiedy poznałam dziewczyny byłam przekonana, że znają się jak przysłowiowe łyse konie. A tu niespodzianka. Dziewczyny poznały się na potrzeby spotkania Blogowe love. Paulina na co dzień mieszka poza granicami Polski, co w niczym jej nie przeszkadza w realizowaniu swoich pasji. Dziewczyny połączyło marzenie zorganizowania spotkania typowo kobiecego, podczas którego każda mogłaby oderwać się od prozy życia i przez kilka dni poczuć się wyjątkowo, beztrosko, iście błogo. I muszę przyznać, że dziewczynom świetnie się to udało. Dziewczyny jesteście THE BEST, oby częściej i więcej…

tablica.jpg

Ale zacznę od samego początku…

Kiedy pół roku temu zaproszono mnie na to spotkanie, oczywiście byłam przeszczęśliwa. Wiedziałam, że będę miała okazję nie tylko oderwać się od codziennych obowiązków ale także wyśmiać się na kolejne pół roku, a co najważniejsze poznać nowych ciekawych ludzi. A taką też okazję miałam już od samego początku. Otóż na wyprawę w nieznane miałam udać się z tajemniczą Małgosią, autorką bloga Cover Baby. Umówione w najbardziej logistycznej części Olsztyna czekałam na nieznaną mi towarzyszkę podróży. I udało się, rozpoznałyśmy się bez problemu. Do dziś zastanawiam się jak to jest możliwe, że od pierwszej minuty naszej znajomości buzie się nam nie zamykały, no może bardziej Małgosi. Trudno w to uwierzyć, że poznałam kogoś kto gada jeszcze więcej niż ja.

księga.jpg

Trzy dni pełne błogiej sielanki…

Jako że jestem Nie-leniwą Panią Domu raczej nie potrafię nic nie robić, zawsze musze coś sobie wymyśleć, ciągle czegoś szukam. Tym razem zapowiadało się na błogie lenistwo i odpoczynek. Emilka i Paulina od samego początku otoczyły nas szczególną opieką. Zadbały o każdy szczegół, rozpieszczały tak bardzo, że po powrocie trochę mi tego brakowało.

folw.jpg
Folwark, do którego nas zaproszono ujął moje serce szczególnie. Uwielbiam takie miejsca, pachnące historią, pysznym jedzeniem i wspaniałą atmosferą. Folwark został uhonorowany wyróżnieniem w kategorii Lokal z duszą 2018. I wiecie co w pełni na tę nagrodę zasłużyli.

folwark 3.jpg

zajazd.jpg

schody.jpg

fol.jpg

łuknaj.jpg

lodk.jpg

Chyba nie będę czarować i udawać, że jedzenie nie jest ważną częścią mojego życia. Otóż jest i to widać w całej mojej aurze… Przez trzy dni rozkoszowałam się mazurskim, staropolskim jedzeniem. Na co dzień nie jadam takiego menu, tym bardziej było to dla mnie miłym doznaniem. Na pewno nie zabrakło nam babki ziemniaczanej, kiełbas, ziemniaków okraszonych swojskim boczkiem, zupy szczawiowo- pokrzywowej, mazurskiego kociołka pełnego kapusty, mięsa i warzyw. Oczywiście gospodarze uraczyli nas również bogatym wyborem wędzonych ryb. Nie byłabym sobą, gdybym nie upajała się przepysznymi ciastami, niezapomnianą szarlotką czy pulchnymi drożdżakami, które wzbogacone były owocami lata. Chyba dobrze, że to był jedynie weekend a nie tydzień, bo zmiana garderoby byłaby jak najbardziej wskazana….

koci.jpg

babka

Śmiech to zdrowie…

Wyobraźcie sobie zlot 12 kobiet z całej Polski. Każda inna, każda oderwana od rodziny, pracy, garów (no tu akurat niekoniecznie, ale o tym później). Nie pamiętam kiedy tak się naśmiałam. Dziewczyny przywitały nas quizem ze znajomości mazurskiej gwary. Słyszeliście, że „cołnusek” to znaczy łódka, a my myślałyśmy że odpowiednik smoczka …
Pomimo deszczowej pogody zorganizowano nam zawody: w biegu z taczką, rzutem ziemniakiem czy koszenie i tu dla utrudnienia nie kosiarką zasilaną prądem lecz tradycyjną kosą. Muszę przyznać, że niektórym to nawet z tym przyrządem to było do twarzy… Kasiu z Wysmakowane musisz sobie koniecznie coś takiego zakupić … Ale chyba jak dziecko ucieszyłam się, kiedy za nasze zmagania sportowe otrzymałyśmy cudowne medale od ARTAL

taczka.jpg

ja i taczka.jpg

 

kasia

medale

Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść…

No nie tym razem… Mogliśmy się wykazać umiejętnościami kulinarnymi. Musiałyśmy same przygotować babę mazurską. I nie było mikserów, szatkownic, robotów. Rączki zakasać i do pracy. I wiecie co, dałyśmy radę. Obiad był na czas i w dodatku jaki pyszny. Nasze zmagania kulinarne zostały docenione przez nasze organizatorki wspaniałym prezentem od lokalnej cukierni Pracowni Tortów Słodka Fantazja. Były moja ukochana beza pełna owoców oraz tort i babeczki, które swą dekoracją i smakiem oddały całą cudowną atmosferę naszego blogowego spotkania.

gotowanie.jpeg

prezenty 5

ja gotowanie.jpg

beaz 1.jpg

babeczki.jpg

tort.jpg

Nie tylko coś dla ciała ale i dla duszy…

Dużym dla mnie zaskoczeniem były warsztaty rękodzielnicze. Tak, musiałam wykazać się moimi wątpliwymi zdolnościami plastyczno -artystycznymi. Otóż przy wsparciu przemiłej i ciepłej Ani z Cuda Wianki miałyśmy za zadanie z produktów recyklingowych oraz znalezionych wykonać stroiki. O dziwo mój nawet dotarł cały do domu i dumnie udekorował mój kominek.

stroik moj.jpg
No i chyba wisienka na torcie, bądź jak wolą inni truskawka. Wieczorem przy wsparciu wyśmienitych trunków grałyśmy w gry planszowe. I muszę powiedzieć, że można się wiele z nich nauczyć. Bożenka Mama Trójki to chyba dowiedziała się podczas tej gry najwięcej o sobie. Śmiałyśmy się i wygłupiałyśmy jak małe dzieci.

Niespodzianek ciąg dalszy…
Emilka i Paulina ujęły mnie podczas naszego spotkania swoją intencją. Otóż spotkanie to miało również charakter charytatywny. Emila opowiedziała nam historię swoje sąsiadki, której z dnia na dzień zawalił się cały świat. Cieszę się, że dzięki temu spotkaniu mogłyśmy ją nieco wesprzeć. Mam nadzieję, że w jej życiu nastąpi przełom i znowu zaświeci słońce.
Oczywiście my jako uczestniczki zostałyśmy bogato obdarowane przez naszą Emilkę i Paulinę bogactwem prezentów. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Były upominki od Primavika, które dla mnie stanowiły nowość. Byłam miło zaskoczona wegańskim paprykarzem i pasztetem. A masło orzechowe skradło serce i żołądek mojego męża. Raczyłyśmy się wyśmienitymi herbatami Teekane, gdzie smak czekolada z wiśnią zainspirowały mnie w tym roku do usmażenia powideł wiśniowo –czekoladowych.

herbata.JPG

prezenty 2.jpg
spon.jpg
spons.jpg

Myślę, że nieprzypadkowo uczestniczkami spotkania były same kobiety. Nasi sponsorzy i partnerzy spotkania zadbali o bogaty wybór kosmetyków, które sprawią że będziemy jeszcze piękniejsze i młodsze. Dzięki firmie Eveline, Ziaja, Bielenda i Linomag zatroszczono się o pielęgnację i ochronę skóry naszej i naszej rodziny w to piękne słoneczne lato. Chyba nie przesadzę, że czułyśmy się wszystkie jak boginie.

linomag.jpg
kosmetykk.jpg
kosmettki 4.jpg

Wszystko co dobre szybko się kończy?
Otóż nie – dobre rodzi jeszcze większe dobro. Dziewczyny, dziękuję za wspaniałe chwile, cieszę się, że mogłam Was poznać, jestem bardziej niż pewna, że nasza znajomość będzie się rozwijać i zrodzi jeszcze wiele dobrego.

Zgrany TEAM

Oli Loli New Life

Cover baby

Mama Trójki

Niezłe Ziółko

Wysmakowane

Birginsen

Mamik pisze

Mama do sześcianu

Pielęgnacyjne rewolucje

Kobieca mama

Oczywiście całe wydarzenie nie mogłoby mieć miejsca gdyby nie sponsorzy. Dziękuje zatem:

plakat

 

 

 

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: