Jak dobrze wypaść, żeby nie wypaść… Czyli trochę mądrych rad na temat przyjęć…

Można by rzec: Musztarda po obiedzie, spóźniony zapłon czy bardziej optymistycznie: Lepiej późno niż wcale… Ja, ta z natury optymistka wybieram wariant trzeci.

No cóż, choć karnawał już za nami, to jednak w najbliższej perspektywie są Święta. A wiedza jaką ostatnio posiadłam, a którą chciałabym się z Wami podzielić jest bezcenna. Niby tak ja już duża, niby taka doświadczona, a zawsze o czymś istotnym zapominam.

 Teraz już raczej mi się to nie przydarzy, odkąd wynalazłam w swojej biblioteczce książkę, ba wręcz podręcznik savoir vivre pt. „Desery” autorstwa W. Długosz i A. Szczepańska. Książka z 1958 roku, bardzo mnie zaintrygowała, nie tylko praktyczną wiedzą na temat ciekawych przepisów, ale również zagadnieniem, wręcz istną procedurą przygotowania przyjęcia. Przepisy oczywiście będę testować i w swoim czasie zdam szczegółową relację. Ale tym razem nie o tym.

2 przyjecie

Posłużę się zatem kilkoma cennymi cytatami:

Po 1.

„Każda gospodyni co pewien okres czasu staje wobec problemu zorganizowania niewielkiego i niekosztownego przyjęcia popołudniowego z okazji wizyty krewnych, znajomych lub imienin”.

No cóż samo przygotowanie przyjęcia (tak znamiennie powiedziane) nie stanowi dla mnie raczej większego problemu, gorzej ze spełnieniem kryterium niewielkiego i co gorsza niekosztownego. Ot jest sztuka, którą chciałabym zgłębić…

Po 2.

„Przygotowując słodki podwieczorek należy: a) ustalić datę przyjęcia, b) obliczyć ilość zaproszonych gości, c) ustalić dokładnie zestaw posiłków- oczywiście w zależności od możliwości finansowych. Następną czynnością jest wcześniejsze zakupienie przewidzianych w zestawie produktów i odpowiednie ich przychowanie. Należy także pamiętać o przygotowaniu odpowiedniej ilości naczyń, sprzętu stołowego, szkła (…). Jeśli nie posiadamy dostatecznej ilości nakryć stołowych, względnie mamy zbyt małe mieszkanie, należy raczej urządzić przyjęcie w dwóch terminach (…) W dniu przyjęcia należy przygotować słodkie potrawy i napoje oraz kupić kwiaty do dekoracji mieszkania i stołu. Wszystkie przygotowane czynności powinny być zakończone przed przybyciem zaproszonych gości” .

No i tu już pojawia się kolejny problem. Data przyjęcia często u mnie bywa bardzo spontaniczna, a ta które jest staranie zaplanowana rozjeżdża się z powodów nieprzewidzianych jak np. choróbsk, atakujących ze wszystkich stron. Poza tym JA o zgrozo często niektóre potrawy wykonuję podczas trwającego przyjęcia, najczęściej tych mniej oficjalnych. Ot i fo pa- a ja myślałam, że tym sposobem moi goście czyją się swobodnie, niemal jak u siebie w domu. Nie żebym zaganiała do prac- a co to nie, w moim domu GOŚĆ to GOŚĆ. Ale tak po prostu z lampką wina i miłą pogawędką dokańczam swoje specjały. Na szczęście nikt z tego powodu raczej na mnie się nie obraził (przynajmniej mam taką nadzieję). Ale może pora to zmienić, w końcu to nie wypada.

Po. 3.

„Bardzo istotnym zagadnieniem jest estetyczne podanie przygotowanych potraw. Ma to wpływ na dobre samopoczucie gości, pobudza apetyt i świadczy o kulturze domu. Dlatego gospodyni urządzająca przyjęcie powinna zwrócić uwagę na: a) czystość nakrycia i zastawy stołowej, b) estetyczne ułożenie potraw, c) sprawną obsługę gości”. „(…) nawet przy najskromniejszym nakryciu trzeba pamiętać o ozdobieniu stołu ciętymi kwiatami. Kwiaty powinny być ustawione pośrodku stołu i niskich wazonach, aby nie zastawiały widoku siedzących przy stole (…)”.

1 przyjecie.png

I tu raczej mogę odetchnąć z ulgą uff… O moją dbałość o jakość prezentacji swoich poczynań kulinarnych raczej nie muszę się martwić. Stale coś udoskonalam, podglądam, testuję, wymyślam, Jednym słowem mam na tym punkcie …

I co niby takie banalne, a jednak…

Także moje drogie gospodynie, uczmy się od starszych i pracujmy, pracujmy na sobą. A swoją drogą, szkoda, że w dzisiejszym książkach kulinarnych nie ma tak cennych wskazówek..

Advertisements

Blog at WordPress.com.

Up ↑